PRAGNIENIE

Odejść z padołu błota i zniewag

strachu,zachwytu blichtrem pozłoty

stanąć nago przed Panem

i móc Mu prosto spojrzeć w oczy

***

strumien-oplukujacy-glazy

Boże kochany nade mną

tyle czasu bluźniłem

dziękuję Ci za dzień przeżyty

za zdarzenia których nie rozumiałem

a zapomniałem żyć dla siebie

zapomniałem żyć

o ogień zadbać nie o świecę

Wybaczysz mi Boże jedyny?

Wtedy gdy sobie wybaczę

gdy ten czas po cichu wypłaczę

to żyć jestem gotowy

jak strumień co zasila rzekę

Płynie żyje i nie bierze do głowy

co gdzie jak kiedy

On jest bardziej niż ja…

człowiekiem

 

Leszek K.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii WIERSZOWISKO i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *